--------------------------------------------
Jak oglądać filmy w lepszej jakości!!!
Aby oglądać filmy w jakości HD, czyli w wysokiej jakości obrazu, proszę po włączeniu filmu najechać kursorem na pasek u dołu filmu a pojawi się w górnym prawym rogu okienko z napisem HD is off. Proszę kursorem najechać na to okienko i kliknąć - pojawi się napis HD is on, wówczas film będzie odtwarzany w jakości HD. Uwaga - przy słabym transferze film w takiej rozdzielczości może się zacinać, aby wyłączyć HD należy analogicznie czynności powtórzyć. W razie pytań proszę o kontakt Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

Ogłoszenie wyroku w sprawie śmiertelnego wypadku w Dobrzykowicach z 2013 roku Oława 12 lutego 2018 r

Kategoria : Wiadomości Lokalne
Wyświetleń : 1090
Półtorej roku w zawieszeniu i rok pozbawienia prawa jazdy - jest wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku w Dobrzykowicach.

W dniu wczorajszym (12.02.2018) w Sądzie Rejonowym w Oławie zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło na drodze powiatowej, pomiędzy Wrocławiem a Dobrzykowicami. Przypomnijmy, że 16 listopada 2013 roku w godzinach późnowieczornych dwudziestoczteroletni Krzysztof K, kierujący samochodem osobowym marki Toyota Verso w trakcie wyprzedzania w warunkach nocnych potrącił pieszego - dziewiętnastoletniego Pawła Piekarskiego. Pieszy, oraz jadący pojazdem Krzysztof K, przemieszczali się z kierunku Wrocławia w stronę Dobrzykowic. Do potrącenia doszło przy lewym poboczu drogi. Kierowca po kolizji zatrzymał się przy prawym poboczu i oglądał mocno uszkodzone auto. Zatrzymali się także świadkowie zdarzenia. Nikt nie widział kto/co zostało potrącone. Jeden ze świadków cofną się, ale z powodu ciemności niczego/nikogo nie znalazł. Choć padła taka sugestia ze strony jednego ze świadków, to jednak ostatecznie nikt nie wezwał policji. Kierowca Toyoty zabrał pojazd i pozostawił go około kilometra dalej, na wjeździe do Dobrzykowic. Po niedługim czasie od wypadku Krzysztof K razem z ojcem i konkubiną przejechali jeszcze powoli ojca samochodem wzdłuż drogi, na której doszło do kolizji, próbując w warunkach nocnych w światłach pojazdu odnaleźć miejsce zdarzenia, ale niczego nie znaleźli. Dopiero na drugi dzień rano, czyli po upływie około dwunastu godzin od wypadku, poszkodowanego Pawła Piekarskiego, mieszkańca Dobrzykowic, odnalazł na poboczu przypadkowy przechodzień, a właściwie biegacz. To on, po zatrzymaniu także przypadkowego kierowcy pojazdu, za pomocą jego telefonu, powiadomił policję o znalezieniu zwłok człowieka. Jak się okazało w toku dochodzenia, potrącony Paweł Piekarski żył jeszcze kilka godzin po wypadku, ale przy braku jakiejkolwiek pomocy ostatecznie zmarł w wyniku wychłodzenia i obrażeń. Zabezpieczone ślady materialne z oczywistych względów - upływ czasu - miały znikomą wartość dowodową, a stwierdzenie stanu trzeźwości kierowcy, lub ewentualne pozostawanie jego pod wpływem innych środków odurzających w momencie wypadku, było niemożliwe. Początkowo oławska prokuratura postawił zarzut kierowcy Toyoty Verso, odnośnie wyprzedzania bez należytej widoczności drogi, braku zachowania szczególnej ostrożności, oraz, że nie wezwał on policji.Następnie w toku przygotowawczym, policjant prowadzący dochodzenie - nadkomisarz Andrzej Nowak - ustalił/uznał, że winę ponosi jednak pieszy. Opinia policyjna była wewnętrznie sprzeczna a główna teza zbudowana na śladzie, którego nie sfotografowano ani nie zbadano, jednak na jej na tej podstawie oraz na podstawie ekspertyzy opartej o policyjny materiał - także wewnętrznie sprzecznej - prokuratura w Oławie umorzyła śledztwo. Matka zabitego w wypadku Pawła Piekarskiego swoją determinacją i dążeniem do rzetelnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności wypadku i ukarania winnych, wniosła zażalenie odnośnie umorzenia śledztwa. Sąd Rejonowy w Oławie, po rozpatrzeniu sprawy, zwrócił ją ponownie do prokuratury w Oławie. Prokuratura w osobie prokurator Małgorzaty Rosińskiej, po ponownym przeanalizowaniu, oraz po dokonaniu kolejnych ekspertyz jak również przeprowadzeniu eksperymentu drogowego, ponownie powróciła do pierwotnego zarzutu w stosunku do kierowcy Toyoty Verso odnośnie tego, że wyprzedzał on bez należytej widoczności, że nie zachował szczególnej ostrożności, oraz, że nie wezwał on policji, ani żadnych służb ratowniczych na miejsce wypadku. Prokurator zażądała dla oskarżonego czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności a oskarżyciel posiłkowy dodatkowo nawiązek oraz okresowego pozbawienia prawa jazdy.

Wczorajszym wyrokiem, Sąd Rejonowy w Oławie, w osobie sędziego Arkadiusza Bednarczyka orzekł, że kierowca Toyoty Verso, Krzysztof K jest winny spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i skazał go na karę półtorej roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, oraz na utratę prawa jazdy na jeden rok. Wyrok jest nieprawomocny.

PS
Smutnym memento jest to, że żaden ze świadków tego zdarzenia nie wezwał w tych okolicznościach policji, cedując decyzję w tej kwestii na kierowcę. Wykonanie prostego połączenia telefonicznego na numer 112 z pewnością uratowałoby życie dziewiętnastoletniego Pawła, który zostałby z łatwością odnaleziony przez wyspecjalizowane służby, co pozwoliłoby na udzielenie mu niezbędnej pomocy medycznej. Taka konstatacja wynika z opinii biegłych lekarzy.

PG